Klasztor w Sercu Miasta
Wpis dodany przez EliS do kategorii: Ogólnie o wszystkimNiejedna osoba zastanawia się pewnie na co, czy na kogo przekazać swój jeden procent podatku. Dla mnie odpowiedź jest prosta. A brzmi ona: Fundacja “Restaurare Basilicam” - fundacja zajmująca się renowacją kościoła i klasztoru Ojców Dominikanów.

Dlaczego akurat ta Fundacja? Powodów jest kilka.
Pierwszy - architektura
Jedyny kościół w Lublinie z tak ogromnymi wpływami każdego właściwie stylu architektonicznego. Jest tu gotyckie prezbiterium, zakrystia i sala unii. Podziwiać można renesansowe sklepienia udekorowane freskami i sztukaterią. Ołtarze i ambony są barokowe i rokokowe, a ołtarz główny klasycystyczny. To on właśnie zachwyca swoimi złoceniami i daje ciekawe efekty wizualne, gdy jest oświetlony. Na uwagę zasługuje obraz w ołtarzu Matki Bożej Różańcowej, który jest malowany jeszcze w średniowieczu na desce, czy obraz “Pożar Lublina”, relacjonujący XVIII-wieczne wydarzenia w mieście.
Jedenaście kaplic oplatających kościół dookoła jest świadectwem tego, jak ważne było dla możnych rodzin Lubelszczyzny w tym właśnie kościele pozostawić ślad po sobie. Dzięki temu możemy podziwiać Kaplicę Tyszkiewiczów, Matki Bożej Opieki, czy Kaplicę Firlejów, z której zostały skradzione Relikwie Drzewa Krzyża Świętego.

“Wyglądająca” zza drzew Kaplica Tyszkiewiczów
fot: milianor
Drugi - dziedzictwo Relikwii Drzewa Krzyża Świętego
No właśnie… To Relikwie sprawiały, że kościół Dominikanów był miejscem kultu. Ściągali tu pielgrzymi z całej Polski, a nawet Europy. Jeden z przeorów, ojciec Paweł Ruszel, założył księgę, w której zapisywał cuda dziejące się dzięki Relikwiom. Opisał w niej między innymi historię związaną z próbą podzielenia Relikwii, próbę kradzieży Relikwii, której skutkiem było powstanie obecnego gmachu KUL. Podobno to dzięki modlitwom Dominikanów przed Drzewem Krzyża Świętego Kozacy nie zdobyli Lublina, a pożar miasta, który wybuchł w 1719 roku został ugaszony. Na te Relikwie oraz na krzyż, który wciąż się w klasztorze znajduje przysięgali władcy Polski i Litwy podczas podpisywania Unii Lubelskiej.
Ducha tamtych czasów i dziedzictwo Relikwii Drzewa Krzyża Świętego wciąż się w Bazylice czuje.

Fronton Bazyliki Dominikanów
fot: milianor
Trzeci - Trasa 750
Z tą inicjatywą wiążą się początki mojej pracy jako przewodnik. Na początku był to właśnie wolontariat u Dominikanów, potem zrobiłam kurs na przewodnika po Lublinie, a potem założyłam blog, który teraz czytasz ;)
Nazwa “Trasa 750” związana jest z rocznicą 750-lecia pojawienia sie pierwszych Dominikanów w Lublinie. Z okazji tego pięknego jubileuszu ojcowie postanowili się bardziej otworzyć na Lublinian, pokazać im kościół i klasztor, opowiedzieć swoją historię. Do tego celu potrzebowali kogoś, kto by opowiadał dziedzictwie dominikańskim. Tak powstał wolontariat, który skupia przewodników oprowadzających po Bazylice. Mają oni w okresie letnim wyznaczone dyżury, podczas których czekają na wszystkich chętnych lepszego poznania kościoła. Już nie mogę się doczekać, kiedy trasa turystyczna zostanie wydłużona o krypty.
Aha, zapomniałabym, oprowadzanie po Bazylice jest za darmo :)

Widok na Bazylikę Dominikanów od strony Zamku
fot: milianor
Czwarty - kulturotwórcza działalność Dominikanów
Dominikanie nie tylko mają swoją siedzibę na Starym Mieście. Oni też działają na nim :) Największą “imprezą” jaką organizują dla mieszkańców Lublina jest odpust z okazji uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego. Jest to tygodniowy cykl spotkań, dyskusji, zakończonych zazwyczaj uroczystym koncertem. Inną inicjatywą jest Wigilia Starego Miasta. Na stałe już weszła w kalendarz lubelskich wydarzeń kulturowych. I nie polega ona tylko na wspólnym kolędowaniu. Kolejnym corocznym wydarzeniem jest Wielkopostne Śpiewanie. Na koncerty zjeżdżają wtedy chóry z całego świata.
Piąty - …
Można by było jeszcze wymieniać. Ja na czterech poprzestanę. Ten piąty powód, każdy może sobie dopowiedzieć. Bo dla każdego Dominikanie i ich kościół może być czymś innym. Dla mnie kojarzą się jeszcze ze ślubem Karoliny, koncertem Grzegorza Turnau, laserkiem, który od Ryszarda dostałam na któreś urodziny i którym pokazywałam turystom budynki na obrazie “Pożar Lublina”, wchodzeniem do klasztoru przez okno (z turystą w dodatku), bo kluczy od dziedzińca nie wzięłam i ktoś go zamknął z nami w środku… I jeszcze z wieloma innymi rzeczami. Dlatego chcę im pomóc chociaż tym jednym procentem podatku. Do czego zachęcam i Was.
Szczegóły jak wpłacać 1% podatku na Fundację “Restaurare Basilicam” dostępne są na stronie internetowej Dominikanów.
Wypowiedz się na ten temat na LubForum.pl
Drukuj ten artykuł
na górę
(Ilość ocen: 4, średnio: 4.5 z 5)