Zaułek Hartwigów
W dole Ulica Kowalska. Z Placem Rybnym łączą ją malownicze schody na skarpie. Na pierwszych stopniach widzę kobietę, w dłoniach, na wysokości oczu trzyma gazetę, oby się nie potknęła. Za to na samej górze, już prawie kończą wspinaczkę, starszy mężczyzna z małym chłopcem. To chyba dziadek z wnuczkiem. Popołudniowe słońce rzuca ich cienie na kamienne płytki.
Tak zaułek, nazwany później nazwiskiem jego rodziny, widział Edward Hartwig i taki obraz zatrzymał na swojej fotografii. Podobnie jak inne jego zdjęcia, również to, jest małą fabułą o Lublinie. Zdjęcia Edwarda Hartwiga to opowieści o miejscach, które portretują. Zawsze coś się na nich dzieje, a to wiatr podwiewa spódnice, to znów dwaj mężczyźni spierają się ze sobą, kilka kroków stąd malarz rozstawił swoje sztalugi, a dalej, na placu, w czasie targu, kobiety rozgrzewają się gorącą herbatą z samowaru. Hartwig odkrywa zaułki, zakamarki i bramy skąpane w świetle dopiero co wzeszłego słońca. Widać, że dobrze znał to miasto, miasto swojego dzieciństwa.
Czytaj dalej »
Wpis dodany przez as do kategorii: Znani, Patroni ulic i osiedli
